Przejdź do treści

Jak to z INO-INO było?

Często słyszę pytanie “jak zaczęłaś zajmować się szyciem?” Ale jeszcze częściej słyszę – “skąd wzięła się nazwa pracowni?” 😉 Oto opowieść…Szyję… odkąd pamiętam.Mój niespokojny duch zwykle szukał wytchnienia w zajęciu dla rąk, więc Mama i… Jak to z INO-INO było?

żeglarskie siostry…

….dzień dobry po długiej przerwie… …nie pamiętam ile to już razy próbowałam powrócić do bloga, odkurzyć go nieco i zacząć znów pisać regularnie… ech… życie… nie wiem, czy uda się tym razem… ale mam cichą… żeglarskie siostry…

być Elfem :-)

….wiecie jak to jest być pomocnikiem Świętego Mikołaja? …ale nie tak tylko – do sklepu, do kasy, do skarpety i już… choć wiadomo – tak też jest super i przyjemnie!… bo obdarowywanie jest w szczególności… być Elfem 🙂

szaraczek…

… króliczek szaraczek dla małej Julki… …to prezent od pani Beaty dla wnuczki z okazji przyjścia na świat 🙂  … dobrego dnia 

króliś z pączkiem…

…oto króliś w wersji specjalnej – z pączkiem w łapce… już niedługo zostanie przytulnym przyjacielem maleńkiej Łucji z „rodu Pączków”…  wiem, że znawcy powiedzą, iż to nie pączek, a donut… ale takie było wyraźne życzenie… króliś z pączkiem…

sen lisa…

….gdy Kamila poprosiła mnie o uszycie poduszki, która miała zostać prezentem z okazji dwunastych urodzin Sandry, dała mi absolutnie wolną rękę w jej zaprojektowaniu i szyciu… „zaskocz nas” napisała 🙂 dobrze! …lis siedział (a właściwie… sen lisa…